Miłosierdzie gminy - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Po dłuższej chwili ciszy radca zaczyna kończyć licytację, gdy sumę zaproponowana przez syna przebija Mayer. Syn powoli cofa się z pierwszego rzędu, ale wnuczek spostrzega Kuntza i woła go. Syn zniża swoje żądanie do stu pięćdziesięciu franków. Ale Mayer nie ustępuje, proponując cenę niższą o kolejną piątkę. Usłyszawszy to, syn rezygnuje. Zasmucony jest i stary i – co dziwne – Mayer. Próbując jeszcze jakoś się wybronić pyta, czy jopa też należy do staruszka. Ten nie słyszy, o co go pytają, wpatrzony jest w oddalających się syna i wnuczka. Zaciska z całej siły powieki, coś mu żre oczy; słonego coś, gorzkiego.... W końcu usłyszał. Pokazuje wzrokiem na kąt, w którym stoi woźny. Oburzenie udziela się wszystkim. Każą mu ściągać kubrak. Czynność ta przerasta staruszka, potrzebuje pomocy woźnego, który wyzywa go ze złością. Kuntz niezdarnie próbuje rozwiązać chustkę. Fakt, iż nie należy ona do mężczyzny jeszcze bardziej rozsierdza Mayera.

Wunderli stoi przed gminą zawstydzony, zgnębiony, odarty z uroku. Szyja jego wydaje się tak cienka, że znów wzbudza powszechny śmiech. - Ecce homo! - odzywa się kotlarz Kissling, który ma brata dozorcę w kantonalnej bibliotece i darmo czytuje książki.Szeroki wybuch śmiechu przyjmuje to porównanie. Większość mniema, iż jest to przymówka do szczytu wznoszącego się poza Mythenami, Dużym i Małym, który się "Esse liomo" zowie, w przeciwieństwie do sękatego Pilatusa; w zgromadzeniu są tacy, którzy górę tę widzieli z bliska: Stary nie ma wprawdzie żadnego podobieństwa do jakiegokolwiek szczytu, ale jest to tym śmieszniejsze! W końcu Mayer cofa słowo, nie zważając na protest radcy argumentuje, że woźny nie przybił jeszcze, więc transakcja nie uprawomocniła się.

Urzędnik próbował udobruchać Mayera, ale w tej chwili tryumfalnie wszedł oczekiwany przez wszystkich Probst. Spóźnienie tłumaczy tym, że zachorował jego parobek, w związku z czym sam musiał rozwieźć mleko. Zza okna odzywa się pies zaprzężony do wózka pełnego blaszanek z mlekiem. Probst budzi uznanie zgromadzonych. Obejrzawszy kandydata podaje swoją cenę: sto dwadzieścia pięć franków. Zapada cisza. Radca jest zachwycony, upewniwszy się, że nikt nie przebije tej ceny sprzedaje Kuntza Probstowi.

Chwilę później Wunderli stoi obok psa u dyszla mleczarskiego wózka, trzęsąc głową i drżącymi rękami próbując przełożyć przez siebie parcianą szleję.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 - 


  Dowiedz się więcej
1  Miłosierdzie gminy - znaczenie tytułu
2  Miłosierdzie gminy - plan wydarzeń
3  Ironia, kontrast i stopniowanie napięcia w utworze



Komentarze
artykuł / utwór: Miłosierdzie gminy - streszczenie


  • Streszczenie bardzo ciekawe, obudziło troche emocji we mnie, chyba skuszę się i przeczytam całą książeczkę :) Ciekawe, chwytające za serce, i nie po staropolsku co jest dla mnie ogromnym + :)
    bobek (probena67 {at} o2.pl)

  • Streszczenie bardzo dobre, ma w sobie wiele szczegółów.. Polecam. A co do treści zgadzam się, że jest bardzo przejmująca i smutna. Ale trzeba także uświadomić sobie, jakie odległe nam czasy zostały w niej opisane. Pozostaje nam tylko cieszyć się, że my w nich nie żyjemy i wyciągnąć z niej morał. Pozdrawiam.
    karolina (gnokarolina {at} o2.pl)

  • Tak książka jest wzruszająca... nie zapominajmy jednak, że takie i podobne rzeczy dzieją się naprawdę i mało jest ludzi którzy obniżyli by cenę za Kuntza...
    Kala (klaudiabuziewicz {at} wp.pl)

  • Nie zdazylam przeczytac ksiazki... niestety... ale ze streszczenia wnioskuje, ze zawiera przerazajace i wzruszajace momnety. Az sie lezka w oku kreci...
    Daria ()

  • ha, grubo, ładnie sie staruszek wkopał, synek mógł powiedzieć 110 itd, ale niechciał, lepszy pic niż nic, a tak to stary jak jakiś koń, wozek ciągnie
    mar (mr0 {at} onet.eu)

  • ta książka bardzo mnie wzruszyła po przeczytaniu utworu zdałem sobie sprawe z tego, że wydarzenia tu opisane są przerażające. to jest straszne jak ludzie tak traktują bliżnich ci ludzie są bez serca
    wiesław ()





Tagi: