Obraz poniżenia starego człowieka ukazany w utworze
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Licytacja nędzarza stanowi centrum dramatycznych wydarzeń Miłosierdzia gminy.

Gmina Hottingen należy do bogatych szwajcarskich miejscowości. Istotnie obywatele z profesją czują się tu swobodnie. Tylko ci, którzy nie są w stanie sprostać stawianym wymaganiom, okazują się wyłączeni ze strefy dobrobytu. Nie należą do prawdziwego społeczeństwa. Funkcjonują w nim na innych zasadach. Żebracy przeszkadzają „szacownym” mieszkańcom, dlatego gmina wprowadziła zwyczaj przekazywania pewnej sumy na ich utrzymanie gospodarzom, którzy przyjmą ich pod swój dach. Kwota ustalana jest podczas upokarzającej licytacji.

Takim licytowanym kandydatem, wyrzuconym poza nawias społeczeństwa jest Kuntz Wunderli. Mieszkańcom gminy, zebranym w kancelarii, ukazuje się:
(...)naprzód głowa, dygocąca na cienkiej, wychudłej szyi, potem kolana ku przodowi zgięte, potem stopy resztką obuwia ozute, potem ręce zgrabiałe i drżące, które się uszaków drzwi z obu stron chwytają, żeby dopomóc nogom przez próg, a wreszcie. grzbiet w pałąk zgięty.
. Jakie wrażenie wywołuje jego osoba wśród zebranych?
- To kandydat? Na miłosierdzie boskie, cóż to za kandydat? Któż to weźmie do siebie takiego trupa? Co za pomoc z tego komu? Co za wyręka? No, no! Ciekawa rzecz, co też gmina dać myśli za wzięcie tego próchna! A toć to skóra i kości! Nic więcej!
Człowiek jest od początku traktowany jak rzecz, trup, próchno.
Człowiek się jak każda rzecz zużywa, a zużyty cięży
. Kuntz stara się dobrze sprzedać, uśmiecha się, usiłuje wyprostować, pokazać, że „może być jeszcze dobrym narzędziem pracy”. Staje przed swoimi panami upokorzony, wycieńczony, w zbyt dużym ubraniu, nikt nie zwraca uwagi na łzy płynące z oczu starca.

Ale przedstawienie dopiero się rozpoczęło. Kuntz już wie, że jest tylko „przedmiotem na sprzedaż”, że jest przeliczany na pracę, którą jeszcze może wykonać. Rozpoczyna się sprawdzanie kandydata. Obecni mieszkańcy traktują starca jak zwierzę: dopytują się o wiek, sprawdzają uzębienie i sprawność. Schorowane ciało odmawia Kuntzowi posłuszeństwa. Z trudem wykonuje każdy ruch, ręką opada mu za każdym razem jak złamana gałąź, potrafi przejść tylko kilka kroków, trzymając w dłoniach obolałe kolana. Jego niedołęstwo to kolejny powód do śmiechu, kpin i szyderstwa. Wydawałoby się, że trudno o większe upokorzenie. A jednak... Starzec zauważa, że na sali obecny jest, wraz z wnukiem, jego syn. On również będzie brał udział w tej haniebnej licytacji. To wydaje się ponad siły starego ojca:
Nie słyszy śmiechu ludzkiego, nie słyszy nawet głosu pana radcy(...).Widzi tylko syna.(...) i zaczyna drżeć jak na wielkim, wielkim zimnie(...). Nie, nie on nie chce, żeby syn licytował w gminie... On nie chce!


strona:   - 1 -  - 2 - 


  Dowiedz się więcej
1  Miłosierdzie gminy - plan wydarzeń
2  Miłosierdzie gminy - streszczenie
3  Ironia, kontrast i stopniowanie napięcia w utworze



Komentarze
artykuł / utwór: Obraz poniżenia starego człowieka ukazany w utworze






    Tagi: